Asus wprowadził do chińskiej sprzedaży tańszą odmianę Vivobooka Pro 14 z układem AMD Ryzen AI 9 H 465. Zamiast 32 GB pamięci i terabajtowego dysku kupujący dostaje 16 GB i 512 GB, a cena zaczyna się od 7499 juanów, czyli około 4150 zł po kursie NBP z 28 sierpnia 2026 roku. Do Polski ta wersja nie trafiła i na razie nic nie zapowiada, żeby miała.
Nowa jest konfiguracja, nie laptop
Sam model jest w chińskiej ofercie od stycznia 2026 roku, gdy Asus pokazał Vivobooki Pro 14 i Pro 16 na procesorach z serii Ryzen AI 400. Sierpniowa zmiana dotyczy wyłącznie pamięci i dysku. Chińskie serwisy branżowe podają, że odchudzone warianty trafiły do sprzedaży 11 sierpnia: 7499 juanów za Pro 14 z Ryzenem i 7799 juanów za odpowiednik z procesorem Intela.
Oficjalna karta produktowa Asusa dla modelu M5450GA nadal opisuje tylko jeden wariant, z 32 GB pamięci LPDDR5X i dyskiem 1 TB. Producent nie dopisał tam nowej konfiguracji, więc parametry poniżej pochodzą z opisu droższej wersji. Różnice sprowadzają się do dwóch pozycji: ilości pamięci i pojemności nośnika.

Ryzen AI 9 H 465 to odświeżenie, nie nowa architektura
AMD opisuje ten układ w swoich specyfikacjach jako Ryzen AI 9 465 z rodziny Gorgon Point; Asus stosuje zapis z literą H. To dziesięć rdzeni w układzie czterech pełnych Zen 5 i sześciu mniejszych Zen 5c, dwadzieścia wątków, zegar bazowy 2 GHz i wzrost do 5 GHz. Producent podaje 34 MB pamięci podręcznej L2 i L3, domyślne TDP 28 W oraz zakres konfigurowalny od 15 do 54 W. Premiera przypadła na 5 stycznia 2026 roku.
Grafika zintegrowana to Radeon 880M z dwunastoma jednostkami obliczeniowymi i taktowaniem do 2,9 GHz. Jednostka NPU odpowiedzialna za zadania AI ma według AMD do 50 TOPS, a cały układ do 73 TOPS. Wystarcza to do spełnienia wymogu Copilot+, choć realna przydatność lokalnego przetwarzania AI zależy bardziej od oprogramowania niż od samej liczby.
Ważniejsze od katalogowych parametrów jest to, ile z nich obudowa pozwoli wykorzystać. Asus reklamuje układ chłodzenia IceCool Pro i deklaruje 80 W w trybie wysokiej wydajności, co jest wartością wysoką jak na konstrukcję o grubości 17,9 mm. Niezależnych pomiarów tego modelu nie ma, więc deklaracja pozostaje deklaracją producenta.
| Parametr | Vivobook Pro 14 (M5450GA) |
|---|---|
| Procesor | AMD Ryzen AI 9 H 465, 10 rdzeni, 20 wątków, 2,0–5,0 GHz |
| Grafika | Radeon 880M (zintegrowana) |
| NPU | AMD XDNA, do 50 TOPS |
| Ekran | 14 cali, OLED 2880 × 1800, 16:10, 120 Hz, 0,2 ms 500 nitów, 100 proc. DCI-P3, powłoka błyszcząca, bez dotyku |
| Pamięć | 32 GB LPDDR5X wlutowane, brak możliwości rozbudowy nowa wersja: 16 GB |
| Dysk | 1 TB M.2 NVMe PCIe, dwa gniazda M.2 2280 nowa wersja: 512 GB |
| Porty | 2 × USB 3.2 Gen 1 typu A, 1 × USB4 typu C, 1 × USB 3.2 Gen 2 typu C, HDMI 2.1, jack 3,5 mm |
| Łączność | Wi-Fi 6 (802.11ax) 2 × 2, Bluetooth 5.2 |
| Kamera | 1080p z podczerwienią do logowania twarzą |
| Bateria | 80 Wh, zasilacz USB-C 100 W |
| Waga i wymiary | 1,39 kg, 31,15 × 22,23 × 1,79 cm |
| System | Windows 11 Home |
Z jasnością ekranu jest problem
Karta techniczna Asusa podaje dla tego panelu 500 nitów. Notebookcheck pisze o 1100 nitach jasności szczytowej i certyfikacie DisplayHDR 1000, a chińskie materiały marketingowe powtarzają liczbę 1100 przy modelu 16-calowym i przy wersjach z procesorami Intela. Rozbieżność jest tylko pozorna, jeśli 500 nitów opisuje jasność w trybie SDR, a 1100 dotyczy krótkich rozbłysków w HDR, ale Asus nigdzie tego nie rozstrzyga.
Kłopot polega na tym, że w opisie promocyjnym 14-calowej wersji z Ryzenem liczba 1100 się nie pojawia, choć producent chętnie eksponuje ją przy pozostałych modelach serii. Certyfikatu DisplayHDR 1000 również nie ma w oficjalnej specyfikacji. Do czasu pierwszych pomiarów redakcyjnych bezpieczniej przyjąć wartość z karty technicznej.
Wi-Fi 6 w laptopie z 2026 roku
Najbardziej zaskakująca pozycja w specyfikacji to moduł bezprzewodowy. Asus zastosował Wi-Fi 6 i Bluetooth 5.2, choć materiał AMD dla partnerów reklamuje serię Ryzen AI 400 z Wi-Fi 7 i Bluetooth 5.4. Sam producent układu zastrzega tam, że dostępność tych standardów zależy od konkretnego laptopa, więc formalnie nic się nie kłóci. Rozczarowuje jednak w sprzęcie, który poza tym jednym punktem jest wyposażony na poziomie klasy premium.
Podobnie wygląda kwestia rozbudowy. Pamięć jest wlutowana i maksimum wynosi 32 GB, więc konfigurację wybiera się raz, przy zakupie. Gniazda M.2 są dwa, ale Asus zastrzega w dokumentacji, że z powodu elementów zamontowanych obok slotów obsługiwane są wyłącznie dyski jednostronne. Przy planowaniu rozbudowy trzeba to sprawdzić przed zamówieniem nośnika.
Dlaczego producenci wracają do 16 GB
Kierunek jest odwrotny do tego, do czego rynek przyzwyczaił się przez ostatnie lata. Zamiast dokładać pamięci, Asus wypuszcza wariant z jej mniejszą ilością, żeby utrzymać niższy próg cenowy. Tło jest znane: ceny układów pamięci poszły ostro w górę.
Według lipcowej analizy TrendForce kontraktowe ceny klasycznych układów DRAM miały wzrosnąć w trzecim kwartale 2026 roku o 13–18 proc. kwartał do kwartału, po wcześniejszych skokach liczonych w dziesiątkach procent. Firma analityczna zapowiada wprost, że detaliczne ceny notebooków będą rosły, w miarę jak droższe komponenty przechodzą przez magazyny producentów. W takim otoczeniu tańsza konfiguracja z połową pamięci jest dla producenta prostszym sposobem na utrzymanie ceny niż obniżka marży.
W Polsce tego laptopa nie ma
Sprawdzenie polskiej strony Asusa 30 sierpnia 2026 roku daje wynik jednoznaczny: w serii Vivobook Pro widnieje dokładnie jeden model, 15-calowy N6506 z procesorem Intela poprzedniej generacji i kartą GeForce RTX. Ani Pro 14, ani Pro 16 z układami Ryzen AI 400 nie są u nas oferowane, a producent nie ogłosił cen ani terminów dla rynków poza Chinami.
Przeliczanie chińskiej ceny na złote daje przy tym obraz zbyt optymistyczny. W Chinach obowiązuje inna stawka podatku, inna struktura marż i, w części przypadków, państwowe dopłaty do elektroniki. Gdyby ten model kiedykolwiek trafił do polskich sklepów, kwota na metce byłaby wyraźnie wyższa niż wynik prostego przeliczenia kursowego.





