Status Audio Pro X – słuchawki, które biją AirPodsy Pro 3?

Są takie sprzęty, które pojawiają się znikąd i nagle wszyscy o nich mówią. Status Audio Pro X to dokładnie taka historia – mała nowojorska firma zrobiła słuchawki douszne z potrójnym przetwornikiem, które recenzenci porównują do Sony i Bose. A teraz można je zgarnąć sporo taniej.

Czym właściwie jest Status Audio i skąd ten szum?

Status Audio to butikowa marka z Nowego Jorku, która od lat robi słuchawki dla ludzi, którym zależy przede wszystkim na brzmieniu. Nie na marketingu, nie na logotypie na obudowie – na dźwięku. Ich poprzedni model, Between 3ANC, zdobył spore grono fanów wśród audiofilów. Pro X to następca, który podnosi poprzeczkę praktycznie w każdym aspekcie.

W sieci wokół tych słuchawek zrobiło się naprawdę gorąco. Recenzenci z TechRadar, SoundGuys, Trusted Reviews, WIRED czy Head-Fi.org – wszyscy mówią mniej więcej to samo: brzmienie jest fantastyczne. A na Reddicie użytkownicy porównują je do Technics AZ-100, które kosztują tyle samo, ale mają tylko jeden przetwornik.

Potrójny przetwornik – co to w ogóle znaczy?

Większość słuchawek dousznych – nawet tych za tysiąc złotych i więcej – ma w środku jeden mały głośniczek (przetwornik dynamiczny), który odpowiada za cały zakres dźwięku. Od basów po wysokie tony. Wszystko na jednym elemencie.

Status Audio Pro X podchodzą do tego inaczej. W każdej słuchawce siedzą trzy przetworniki: jeden dynamiczny o średnicy 12 mm (odpowiada za basy – działa jak taki miniaturowy subwoofer) i dwa przetworniki typu balanced armature od firmy Knowles. Te zajmują się średnimi i wysokimi tonami. Knowles to nie jest byle kto – to firma, która od lat dostarcza komponenty do profesjonalnych monitorów dousznych i aparatów słuchowych.

Efekt? Kiedy słuchasz muzyki, bas nie zagłusza wokalu. Gitara brzmi jak gitara, a nie jak papka. Poszczególne instrumenty są wyraźnie odseparowane – recenzenci z Head-Fi.org napisali wprost, że separacja częstotliwości w tych słuchawkach jest jedną z najlepszych, jakie słyszeli w segmencie TWS (czyli słuchawek bezprzewodowych typu true wireless).

Co jeszcze mają na pokładzie?

Poza samym brzmieniem, Pro X oferują spory zestaw technologii. Mamy tu aktywną redukcję szumów (ANC) o skuteczności do 52 dB. Nie jest to poziom absolutnie najlepszych Sony czy Apple, ale na co dzień – w autobusie, w biurze, na spacerze – działa naprawdę solidnie. Są cztery poziomy trybu przezroczystości (przepuszczania dźwięków otoczenia), więc możesz dopasować, ile „świata zewnętrznego” chcesz słyszeć.

Do łączności służy Bluetooth 5.3 z obsługą kodeka LDAC – to ten sam kodek, który przesyła dźwięk w jakości 24-bit/96 kHz bezprzewodowo. Dla użytkowników Androida to ogromna zaleta, bo iPhone’y LDAC nie obsługują. Są też przyszłościowe technologie: Bluetooth LE Audio, kodek LC3 i Auracast.

Na każdej słuchawce znajdziemy fizyczny przycisk plus panel dotykowy. To coś, co od razu doceniasz – fizyczny guzik nie wciśnie się sam, kiedy poprawiasz słuchawkę w uchu, co jest zmorą czysto dotykowych modeli. Można go przypisać do przełączania trybów ANC albo wywoływania asystenta głosowego.

Aplikacja towarzysząca Status Hub pozwala na naprawdę dokładną regulację dźwięku – jest ośmiopasmowy equalizer, kilka predefiniowanych profili (w tym Knowles Preferred, który według wielu recenzentów brzmi najbardziej naturalnie) oraz możliwość tworzenia własnych ustawień.

Odporność IP55 oznacza, że pot, deszcz i kurz im nie straszne. Ładowanie bezprzewodowe Qi w etui? Jest. USB-C? Oczywiście.

O baterii trzeba porozmawiać szczerze

I tu dochodzimy do największego mankamentu tych słuchawek. Producent deklaruje 8 godzin pracy na jednym ładowaniu, ale w praktyce – z włączonym ANC – większość recenzentów raportuje od 4 do 6 godzin. Trusted Reviews podał, że przy LDAC i ANC bateria spadła do 70% po zaledwie godzinie słuchania. To sporo poniżej tego, co oferuje konkurencja.

Etui doładowuje słuchawki trzykrotnie, więc łącznie masz do dyspozycji ok. 20–24 godzin. Na co dzień to wystarczy, ale jeśli planujesz długi lot albo całodniową podróż pociągiem – musisz mieć to na uwadze.

Co mówią użytkownicy? Opinie z forów

Na Reddicie i forach audiofilskich (Head-Fi.org) opinie są zaskakująco jednomyślne: brzmienie rewelacyjne, komfort noszenia bardzo dobry mimo dość nietypowego, prostokątnego kształtu, a aplikacja jest dobrze dopracowana.

Powtarzające się pochwały to przede wszystkim doskonała separacja instrumentów, mocny i kontrolowany bas, który nie zagłusza reszty, oraz ogólne wrażenie „studyjnego” dźwięku w formacie dousznym. Wielu użytkowników chwali też obsługę klienta Status Audio – podobno reagują szybko i bez zbędnej biurokracji.

Powtarzające się zastrzeżenia? Bateria (wszyscy to potwierdzają), tryb przezroczystości dobry, ale nie tak naturalny jak u Apple, brak dźwięku przestrzennego (spatial audio) i brak funkcji zdrowotnych typu pomiar tętna. Pojedyncze osoby zgłaszały też problem z pinem ładowania w etui – kontakt przestawał działać. TechRadar opisał taki przypadek i znalazł na Reddicie wątek z podobnymi historiami dotyczącymi wcześniejszych modeli Status Audio. Warto o tym wiedzieć, zanim wyłożysz pieniądze.

Ile to kosztuje i dla kogo to jest?

Regularna cena Status Audio Pro X to 299 dolarów (ok. 1 105 zł w przeliczeniu po kursie ok. 3,70 PLN/USD). Obecnie, w ramach wyprzedaży Amazon Big Spring Sale, można je kupić za 249 dolarów (ok. 920 zł), a w niektórych ofertach cena spada nawet do 199 dolarów (ok. 735 zł).

Dla porównenia – AirPods Pro 3 kosztują 249 USD (ok. 920 zł), Sony WF-1000XM5 to podobna półka cenowa, a Technics EAH-AZ100 – również 299 USD.

Te słuchawki są zdecydowanie dla osób, które stawiają jakość dźwięku ponad wszystko inne. Jeśli szukasz najlepszego ANC na rynku, lepszej baterii albo integracji z ekosystemem Apple – AirPods Pro 3 czy Sony WF-1000XM5 będą sensowniejszym wyborem. Ale jeśli słuchasz muzyki i chcesz, żeby brzmiała jak najlepiej – Pro X grają w absolutnej czołówce.

Zalety

Brzmienie klasy premium dzięki potrójnemu przetwornikowi z Knowles BA. Obsługa LDAC, czyli pełna jakość Hi-Res na Androidzie. Bardzo wygodne mimo nietypowego kształtu. Fizyczny przycisk plus dotyk – doskonała kombinacja sterowania. Rozbudowana aplikacja z ośmiopasmowym EQ. Solidna budowa z metalowymi elementami i certyfikat IP55. Ładowanie bezprzewodowe Qi w etui.

Wady

Bateria rozczarowuje – realnie 4–6 godzin z ANC, jeszcze mniej z LDAC. ANC dobre, ale nie dorównuje Sony czy Apple. Tryb przezroczystości brzmi trochę „sztucznie”. Brak spatial audio i funkcji zdrowotnych. Pojedyncze zgłoszenia problemów z pinem ładowania w etui.

Alternatywy warte rozważenia w podobnej cenie

Jeśli Pro X Cię kuszą, ale chcesz porównać opcje, zerknij na: Technics EAH-AZ100 (porównywalny dźwięk, lepsze ANC), Sony WF-1000XM5 (najlepsza wszechstronność), Sennheiser Momentum True Wireless 4 (świetne brzmienie, dobre ANC), Samsung Galaxy Buds 4 Pro (dla ekosystemu Galaxy) oraz Bowers & Wilkins Pi6 (audiofilska liga, ale droższe).

Jeśli natomiast szukasz czegoś tańszego z dobrym stosunkiem jakości do ceny: Nothing Ear (a) (ok. 250 zł), CMF Buds Pro 2 (ok. 180 zł) albo SoundPEATS Air5 Pro+ – wszystkie trzy oferują ANC i przyzwoity dźwięk za ułamek ceny Pro X.

A co z Polską?

Status Audio Pro X nie jest oficjalnie dystrybuowany w Polsce – nie znajdziesz go w x-kom, Media Expert, RTV Euro AGD ani na Ceneo. Jedyną opcją zakupu jest Amazon.com lub Amazon.co.uk (cena brytyjska to ok. 272 funty, czyli ok. 1 350 zł). Przy zakupie z USA trzeba doliczyć koszty wysyłki i ewentualne cło/VAT – powyżej 150 EUR wartości przesyłki naliczany jest 23% VAT plus ewentualne cło. Realny koszt dostawy z Amazon US do Polski to ok. 1 000–1 200 zł wszystkiego wliczając, w zależności od aktualnej oferty.

Oficjalny sklep Status Audio (status.co) oferuje darmowy zwrot w USA, Kanadzie i UK – ale nie w Polsce. Gwarancja producenta to 1 rok.

Jeśli ktoś szuka słuchawek audiofilskiej klasy dostępnych bez problemu w polskich sklepach, to Technics EAH-AZ100Sennheiser Momentum TW4 będą znacznie łatwiej dostępne i objęte polską gwarancją.

Podsumowanie

Status Audio Pro X to słuchawki, które robią jedną rzecz i robią ją znakomicie – grają tak, że trudno uwierzyć, iż dźwięk leci bezprzewodowo z telefonu w kieszeni. Potrójny przetwornik z Knowles, LDAC i naprawdę dobrze zaprojektowana aplikacja – to zestaw, który zadowoli każdego, kto traktuje muzykę poważnie.

Minusy? Bateria mogłaby być lepsza, ANC nie jest absolutnym topem, a w Polsce trzeba się trochę nakombinować z zakupem. Ale jeśli dźwięk jest dla Ciebie priorytetem numer jeden – te słuchawki warto mieć na radarze. Dajcie znać w komentarzach, czy testowaliście coś od Status Audio!

Źródło inspiracji: Android Central – Status Audio Pro X beat AirPods Pro 3


Podziel się artykułemFacebookXBlueskyWykopTelegram
Arycjusz

Piszę o technologii, cyberbezpieczeństwie i sztucznej inteligencji w CyberImpuls. Skomplikowane tematy tłumaczę prostym językiem, bez zbędnego żargonu. Najbardziej kręcą mnie nowe modele AI, prywatność w sieci i sprzęt, który realnie zmienia codzienność. Prywatność traktuję serio w sieci i u siebie. Dlatego piszę pod jednym, stałym podpisem.

https://cyberimpuls.pl