Spotify zaczyna rozmowę. Nowy asystent zna twoją historię słuchania

Spotify chce zastąpić przekopywanie się przez kolejne ekrany zwykłą rozmową. Użytkownik może wpisać lub powiedzieć, czego chce słuchać, a potem doprecyzować polecenie bez zaczynania od zera. Firma rozpoczęła 14 lipca 2026 roku testy funkcji Talk to Spotify. Dla polskich abonentów najważniejsza wiadomość jest mniej przyjemna: Polska nie znalazła się na liście startowej.

Spotify udostępnia funkcję stopniowo osobom, które mają co najmniej 18 lat i korzystają z Premium w USA, Irlandii lub Szwecji. Działa po angielsku w aplikacjach na iOS i Androida. Firma nie podała terminu rozszerzenia testów na Polskę, planu dla kont bezpłatnych ani daty zakończenia bety.

Rozmowa zaczyna się na ekranie głównym

Według oficjalnej instrukcji Spotify pole tekstowe pojawia się na ekranie głównym pod skrótami. Drugi punkt dostępu znajduje się w widoku aktualnie odtwarzanej treści. Gdy użytkownik przewinie ekran w dół, może wpisać pytanie dotyczące utworu, podcastu lub audiobooka. Mikrofon uruchamia dotknięciem albo przytrzymaniem ikony.

Po pauzie aplikacja może wysłać polecenie automatycznie. Odpowiedzi głosowe są opcjonalne, więc cała rozmowa może odbywać się tekstowo. Funkcja nie zmienia przy tym zwykłego sposobu korzystania z aplikacji – osoby, które jej nie potrzebują, mogą nadal wybierać treści ręcznie.

Polecenie można poprawiać w trakcie słuchania

Rozmowa może zacząć się od prośby w rodzaju: „Odtwórz wykonawców, których wcześniej nie słuchałem”. Kolejne polecenia zmieniają trwającą sesję. Użytkownik może dodać muzykę Bad Bunny’ego, zawęzić wybór do nowszych nagrań, podkręcić tempo albo poprosić o więcej utworów podobnych do obecnego. Talk to Spotify zapisuje piosenki, dodaje je do kolejki i zaczyna obserwować wykonawcę na polecenie słowne.

Asystent odpowiada też na pytania o datę premiery albumu, gatunek muzyczny lub inspiracje artysty. Podczas słuchania podcastu można zapytać, w jakich innych audycjach pojawił się dany gość. W przypadku audiobooka Spotify ma wyszukać inne książki autora i podobne tytuły. Mówiąc prościej: wyszukiwarka, odtwarzacz i część przycisków sterowania trafiają do jednego okna rozmowy.

Spotify zagląda do historii odsłuchów

Talk to Spotify korzysta z playlist użytkownika, ulubionych wykonawców, powtarzanych nagrań i historii słuchania. Dzięki temu można zapytać, kiedy po raz pierwszy odtworzyło się konkretny utwór, ile razy wracał albo jakie gatunki dominowały ostatnio. Oficjalna instrukcja podaje jeszcze bardziej precyzyjny przykład: aplikacja może znaleźć piosenki słuchane w 2024 roku, które nie wróciły w 2025 roku.

Ta część funkcji może powiedzieć o nawykach więcej niż coroczne Spotify Wrapped. W komunikacie premierowym i instrukcji firma nie opisuje jednak sposobu przechowywania nagrań głosowych ani szczegółów przetwarzania pytań. Nie podaje też osobnego ustawienia, które ograniczałoby dostęp Talk to Spotify do historii odsłuchów.

Spotify nie ujawnia silnika rozmowy

Firma nie wskazała, jaki model językowy, czyli system analizujący polecenia, odpowiada za rozmowę. Nie podała też nazwy partnera technologicznego. Nie ma więc podstaw, aby łączyć Talk to Spotify z konkretnym modelem albo zakładać, że funkcję obsługuje ChatGPT.

Spotify ma osobne integracje z ChatGPTClaude. Pozwalają one łączyć konto serwisu z zewnętrznym asystentem i odbierać rekomendacje podczas rozmowy poza aplikacją Spotify. Komunikat o Talk to Spotify nie łączy nowej funkcji z żadną z tych usług.

Producent zastrzega, że odpowiedzi podczas bety mogą być błędne. Użytkownicy mogą przekazywać opinie bezpośrednio podczas testu, a firma chce na ich podstawie rozwijać funkcję. Spotify nie opublikował harmonogramu kolejnych wersji, nowych języków ani następnych krajów.

Podziel się artykułemFacebookXBlueskyWykopTelegram
Arycjusz

Piszę o technologii, cyberbezpieczeństwie i sztucznej inteligencji w CyberImpuls. Skomplikowane tematy tłumaczę prostym językiem, bez zbędnego żargonu. Najbardziej kręcą mnie nowe modele AI, prywatność w sieci i sprzęt, który realnie zmienia codzienność. Prywatność traktuję serio w sieci i u siebie. Dlatego piszę pod jednym, stałym podpisem.

https://cyberimpuls.pl