DuckDuckGo, firma kojarzona z wyszukiwarką i przeglądarką stawiającą na prywatność, sprzedaje okulary przeciwsłoneczne bez kamery, mikrofonu, baterii i funkcji AI. To nie nowy gadżet technologiczny, lecz celowo prosty produkt przygotowany wspólnie z marką Knockaround. Jego przekaz jest jasny: czasem najlepszą odpowiedzią na kolejne „inteligentne” urządzenie jest zwykła para okularów.
To nie są inteligentne okulary
Produkt nosi nazwę Normal F***ing Sunglasses i bazuje na modelu Paso Robles firmy Knockaround. Producent opisuje go żartobliwie jako „antyinwigilacyjne okulary”, ale konstrukcja jest całkowicie analogowa. Nie ma tu elektroniki, aplikacji, łączności Wi-Fi ani modułu, który mógłby nagrywać obraz lub dźwięk.
DuckDuckGo i Knockaround nie obiecują więc funkcji znanych ze smart glasses. Nie da się nimi zadzwonić, wysłać wiadomości, uruchomić asystenta głosowego ani nagrać filmu. Mają po prostu chronić oczy przed słońcem.
Na stronie produktu podano, że okulary mają matowe czarne oprawki, polaryzacyjne soczewki z ochroną UV400 oraz logo DuckDuckGo na zauszniku. Cena w amerykańskim sklepie Knockaround wynosiła 35 dolarów w dniu sprawdzenia, 2 sierpnia 2026 roku.
Żart, który trafia w realny problem
Kampania nie jest przypadkowa. Aparaty i mikrofony w noszonych na co dzień urządzeniach budzą pytania nie tylko o dane użytkownika, lecz także o prywatność osób znajdujących się obok. Ktoś może przecież nie wiedzieć, że rozmowa albo spacer są rejestrowane.
DuckDuckGo wykorzystuje ten niepokój w bardzo prosty sposób: promuje produkt, który z definicji nie może wysłać żadnych danych do chmury. Hasło o „nieskończonym czasie pracy na baterii” działa tu wyłącznie dlatego, że baterii po prostu nie ma.
To marketingowa odpowiedź na trend smart okularów, a nie próba stworzenia konkurencyjnego urządzenia. Firma nie twierdzi, że jej produkt blokuje sztuczną inteligencję ani chroni przed kamerami innych osób. „Anty-AI” oznacza tylko tyle, że same okulary nie zawierają AI.
Co faktycznie oferują okulary DuckDuckGo
- brak kamer, mikrofonów i elektroniki;
- brak baterii, ładowania oraz połączenia z internetem;
- polaryzacyjne soczewki z ochroną UV400;
- czarne oprawki Paso Robles o szerokości 140 mm;
- etui dołączone do zestawu.
Najciekawsze w tej współpracy nie są parametry okularów, lecz sam komunikat. DuckDuckGo od lat buduje markę wokół ograniczania zbierania danych, a teraz przenosi tę ideę na fizyczny, bardzo zwyczajny przedmiot. W świecie, w którym coraz więcej rzeczy chce coś o nas wiedzieć, zwykłe okulary stają się zaskakująco czytelnym symbolem prywatności.





