Microsoft zapowiedział kolejną część prac nad jakością Windows 11: system ma zużywać mniej pamięci operacyjnej na komputerach z 8 GB RAM i więcej. To nie jest jeszcze gotowa funkcja ani aktualizacja do pobrania. Firma nie podała też, o ile zmniejszy zapotrzebowanie systemu na pamięć ani kiedy dokładnie efekty trafią do wszystkich użytkowników.
Informację opublikował 31 lipca 2026 roku Pavan Davuluri, szef działu Windows i urządzeń w Microsofcie. Wśród czterech nowych obszarów prac wymienił „optymalizację pamięci dla 8 GB i więcej”, której celem ma być niższy narzut Windows oraz szybsze i bardziej responsywne działanie na używanych na co dzień komputerach.
8 GB spełnia minimum, ale nie daje dużego zapasu
Oficjalne minimum sprzętowe Windows 11 wynosi 4 GB RAM. To warunek instalacji, a nie deklaracja komfortowej pracy. Przy 8 GB system, przeglądarka z kilkunastoma kartami, komunikator i wideorozmowa szybko zaczynają rywalizować o tę samą niewielką pulę pamięci. Gdy jej brakuje, Windows częściej przenosi dane na dysk, co może objawiać się opóźnieniami i chwilowym zawieszaniem aplikacji.
Ten problem pokazuje niezależny test 13-calowego Surface Laptopa z 8 GB RAM, opublikowany w lipcu przez serwis The Verge. W opisanym scenariuszu – rozmowa w Microsoft Teams, około dziesięciu kart Chrome oraz komunikatory Slack i Signal – komputer potrafił zawiesić się na kilka sekund. Redaktor obserwował też około 6,7 GB zajętej z 7,6 GB dostępnej pamięci. To wynik jednego testu konkretnej konfiguracji, więc nie opisuje każdego laptopa z Windows 11, ale dobrze pokazuje, jak mały zostaje margines dla codziennej wielozadaniowości.

Microsoft mówi o optymalizacji, nie o nowym wymaganiu
Firma nie zmienia wymagań Windows 11 i nie twierdzi, że 8 GB stanie się nowym minimum. Mowa o ograniczeniu podstawowego zużycia pamięci przez system, aby więcej RAM pozostało dla programów użytkownika. W marcowej zapowiedzi Microsoft pisał szerzej o poprawie efektywności pamięci oraz obniżaniu bazowego zapotrzebowania Windows. Najnowsza aktualizacja rozwija ten kierunek, wskazując konkretnie komputery wyposażone w 8 GB lub więcej.
Microsoft ujawnił też kilka elementów prowadzonych prac. Wymienia bardziej oszczędny alokator pamięci, dalsze strojenie WinUI 3 – technologii interfejsu wykorzystywanej w częściach systemu i aplikacjach – oraz zmiany w komponentach Chromium i WebView2 obecnych w Windows. Nie podał jednak wyników pomiarów, wersji systemu ani listy urządzeń, na których sprawdzono te działania. Na ocenę skali poprawy trzeba więc poczekać do udostępnienia odpowiednich kompilacji i niezależnych testów.
Pierwsze poprawki mają trafiać szerzej jesienią
Według wpisu Microsoftu część wcześniejszych poprawek jakościowych była już testowana w programie Windows Insider, a szersze wdrażanie ma rozpocząć się jesienią 2026 roku. Firma zapowiada, że prace nad nowo wskazanymi obszarami będą trwały do końca roku. Nie wynika z tego jednak, że pełna optymalizacja pamięci dla komputerów z 8 GB RAM pojawi się w jednej jesiennej aktualizacji.
Dla osób kupujących laptopa najważniejszy wniosek pozostaje prosty: zapowiedź optymalizacji nie zmienia dziś realnych ograniczeń sprzętu. 8 GB RAM może wystarczyć do poczty, dokumentów, streamingu i lekkiego przeglądania sieci, ale konfiguracja 16 GB nadal daje wyraźnie większy zapas do pracy z wieloma kartami, komunikatorami, edycją zdjęć czy narzędziami wykorzystującymi AI. Nadchodzące zmiany mogą poprawić komfort na słabszych komputerach, lecz nie zwiększą fizycznej pojemności pamięci.





