Słuchawki, które patrzą – Apple pakuje kamery do nowych AirPodsów

Apple szykuje słuchawki, które będą miały oczy. Brzmi absurdalnie? Pewnie tak samo brzmiały telefony z aparatem dwadzieścia lat temu. Nowe AirPodsy – czy to jako „Ultra”, czy jako wariant Pro z dopiskiem – mają dostać miniaturowe kamery na podczerwień. Nie po to, żeby robić zdjęcia z uszu. Po to, żeby Siri wreszcie zobaczyła, na co patrzysz.

Nie aparat, a sensor – i to zmienia wszystko

Zanim ktokolwiek zacznie się denerwować wizją słuchawek nagrywających przechodniów: kamery w nowych AirPodsach to nie są aparaty fotograficzne. To sensory na podczerwień, podobne do tego, co siedzi w Face ID w iPhone’ach. Nie tworzą obrazu, który można zapisać albo wysłać. Zbierają dane o przestrzeni – gdzie jest ściana, gdzie jest ręka użytkownika, jak wygląda otoczenie.

Według Marka Gurmana z Bloomberga projekt osiągnął już etap DVT, czyli drugą od końca fazę testów przed produkcją seryjną. Konstrukcja jest prawie zamknięta, zestaw funkcji też. Mała dioda LED ma się zapalać, kiedy słuchawki przesyłają dane wizualne do Siri. Same AirPodsy wyglądają jak obecne Pro 3, z nieco dłuższym trzpieniem na każdą kamerę.

Po co słuchawkom „wzrok”?

Apple chce, żebyś mógł spojrzeć na restaurację i zapytać Siri, jakie ma opinie. Albo na muzeum i dostać informację, co aktualnie wystawiają. Bez wyciągania telefonu z kieszeni – słuchawki śledzą ruch głowy i przekazują kontekst do iPhone’a, gdzie Apple Intelligence przetwarza te dane i generuje odpowiedź.

Drugi scenariusz to gesty. Machnięcie ręką obok ucha mogłoby pauzować muzykę, zmiana głośności ruchem dłoni, odebranie połączenia bez dotykania czegokolwiek. AirPodsy Pro 3 już rozpoznają kiwnięcia głową – kamery IR rozszerzają ten pomysł na całe pole widzenia sensora.

Jest jeszcze trzeci wątek, mniej oczywisty: integracja z Apple Vision Pro. Kamery w uszach plus gogle AR na głowie mogłyby stworzyć spójniejszą przestrzeń dźwiękowo-wizualną. Ming-Chi Kuo, analityk łańcucha dostaw Apple’a, który od 2024 roku raportuje o tym projekcie, wskazuje właśnie na to połączenie jako długoterminowy cel.

Nawigacja po omacku… uszami

Jeden z ciekawszych scenariuszy, o których mówi Gurman, to nawigacja kontekstowa. Zamiast patrzeć w telefon, dostajesz wskazówki głosowe oparte na tym, co kamery „widzą” wokół ciebie. Na lotnisku, w obcym mieście, w centrum handlowym. Sam nie testowałem tego rozwiązania – nikt poza Apple jeszcze nie testował – ale jeśli działa choćby w połowie tak dobrze jak obiecują przecieki, to może faktycznie zmienić sposób, w jaki ludzie korzystają ze słuchawek.

Nazwa i cena – nikt się nie zgadza

Tu zaczyna się bałagan, bo źródła sobie wyraźnie przeczą. Leaker Kosutami twierdzi, że nowe AirPodsy zastąpią obecne Pro 3 w tej samej cenie – 249 dolarów (w Polsce AirPods Pro 3 oficjalnie kosztują 1099 zł, w promocjach schodzą do ok. 900 zł). Chiński informator Instant Digital mówi o droższym wariancie za ok. 299 dolarów, który będzie sprzedawany obok obecnych Pro 3.

249 dolarów to wymiana generacyjna. 299 dolarów to nowa półka premium. To nie jest ta sama strategia – i na obecnym etapie przecieków nie da się rozstrzygnąć, która wersja jest prawdziwa. Mark Gurman z Bloomberga sugeruje, że Apple rozważa nazwę „AirPods Ultra” i cenę powyżej obecnych Pro 3, co pasowałoby do scenariusza z wyższą półką. Gdybym miał strzelać – obstawiam właśnie ten wariant. Apple lubi segmentować ofertę (patrz: dwa modele AirPods 4), a nie zastępować bestseller po roku.

Jeśli 299 dolarów to cena startowa w USA, w Polsce można się spodziewać kwoty gdzieś w okolicach 1399–1499 zł. Wypełniłoby to lukę między Pro 3 (1099 zł) a AirPods Max (2499 zł).

Google Glass 2.0? Prywatność to będzie problem

Pamiętacie Google Glass? Okulary, które miały zmienić świat, a skończyły jako symbol inwazji na prywatność. Ludzie na ulicy nie chcieli rozmawiać z kimś, kto miał kamerę na nosie. Projekt upadł.

AirPodsy z kamerami IR to nieco inna historia – sensor na podczerwień nie nagrywa twarzy ani nie rozpoznaje ludzi w klasycznym sensie. Apple zapewnia, że dane nie będą przetwarzane na słuchawkach, tylko przesyłane do iPhone’a. Dioda LED ma sygnalizować, kiedy kamery pracują. Ale spróbuj to wytłumaczyć komuś w tramwaju.

Reakcje w internecie już teraz są podzielone. Pod artykułami na MacRumors pojawiają się komentarze w stylu „nie chcę kamer na wszystkim” i „nie będę siedział obok kogoś, kto celuje we mnie słuchawką”. To nie jest irracjonalny strach. Każde urządzenie z sensorem wizualnym budzi pytania – nawet jeśli technicznie nie robi zdjęć. Apple będzie musiał mocno popracować nad komunikacją, bo sam fakt, że „to nie jest aparat”, nie wystarczy, żeby ludzie poczuli się komfortowo.

Słuchawki, które w Polsce mogą być ślepe

I tu dochodzimy do tematu, o którym anglojęzyczne media raczej nie piszą, a który dla polskiego użytkownika jest kluczowy.

Apple Intelligence – system AI, który ma napędzać Visual Intelligence w tych nowych AirPodsach – od wiosny 2025 roku działa w Unii Europejskiej. Tyle że w ograniczonym zestawie języków. Angielski, francuski, niemiecki, włoski, hiszpański, japoński, koreański, chiński. Polskiego nie ma. Siri po polsku nadal nie rozumie, a Apple Intelligence w polskim języku interfejsu po prostu się nie włącza.

Żeby korzystać z inteligentnych funkcji nowych AirPodsów, trzeba przestawić iPhone’a na obsługiwany język – np. angielski. Siri będzie wtedy odpowiadać po angielsku. Visual Intelligence też będzie rozpoznawać otoczenie i reagować po angielsku. Dla kogoś, kto swobodnie mówi po angielsku, to drobna niedogodność. Dla przeciętnego użytkownika w Polsce – bariera, która czyni najbardziej innowacyjną funkcję tych słuchawek bezużyteczną.

Kiedy Apple doda polski do Apple Intelligence? Nie wiadomo. Google Assistant obsługuje polski od 2019 roku. Apple najwyraźniej nie traktuje 38-milionowego rynku jako priorytetu, i to jest frustrujące niezależnie od tego, jak świetne okażą się nowe AirPodsy.

Kiedy i czy kupować

Jeśli przecieki się potwierdzą, premiera wypada na wrzesień 2026, razem z iPhone’em 18 i iOS 27. Gurman zaznacza jednak, że Apple pierwotnie chciał zacząć sprzedaż w pierwszej połowie 2026, ale opóźnił ją, bo nowa wersja Siri nie jest jeszcze gotowa. Jeśli Apple nie będzie zadowolone z jakości Visual Intelligence, start może się przesunąć dalej.

Nowy chip H3, o którym mówią źródła, miałby zapewnić większą wydajność przy niższym zużyciu energii. Obecne AirPods Pro 3 wytrzymują 8 godzin z ANC na jednym ładowaniu – pytanie, czy dodanie kamer IR i ciągłego przetwarzania danych nie skróci tego czasu. Żadne ze źródeł nie podaje konkretnych liczb dotyczących baterii nowego modelu, więc to wciąż znak zapytania.

Jedno jest pewne: AirPodsy przestają być „tylko” słuchawkami. Apple buduje platformę sensoryczną, która zaczęła od dźwięku, przeszła przez pomiary tętna (Pro 3 już to robią), a teraz zmierza w stronę widzenia. Czy to ma sens? Na papierze – jak najbardziej. W praktyce wszystko zależy od tego, jak dobrze Apple rozwiąże trzy rzeczy: prywatność, baterię i przydatność Siri, która do dziś nie zachwyca nawet w języku angielskim. A po polsku w ogóle milczy.

Źródła

  1. MacRumors – AirPods Pro With AI Cameras Reach 'Advanced’ Testing Stage (7 maja 2026)
  2. MacRumors – What to Expect From the Next AirPods Pro (22 kwietnia 2026)
  3. AppleInsider – AirPods Pro with cameras probably aren’t arriving in 2026, but they are close (7 maja 2026)

Podziel się artykułemFacebookXBlueskyWykopTelegram
Arycjusz

Piszę o technologii, cyberbezpieczeństwie i sztucznej inteligencji w CyberImpuls. Skomplikowane tematy tłumaczę prostym językiem, bez zbędnego żargonu. Najbardziej kręcą mnie nowe modele AI, prywatność w sieci i sprzęt, który realnie zmienia codzienność. Prywatność traktuję serio w sieci i u siebie. Dlatego piszę pod jednym, stałym podpisem.

https://cyberimpuls.pl