Większość komercyjnych VPN-ów walczy o klienta agresywnymi rabatami, dwuletnimi planami i obietnicami odblokowania Netfliksa w 90 krajach. Mullvad VPN nie robi niczego z tych rzeczy, a mimo to od lat pozostaje jednym z najczęściej polecanych rozwiązań przez społeczność skupioną wokół prywatności cyfrowej. Szwedzka firma oferuje jednak znacznie więcej niż sam tunel VPN. Przeglądarka stworzona wspólnie z Tor Project, darmowy publiczny DNS z opcją blokowania reklam i trackerów, a do tego filozofia, w której anonimowość użytkownika nie jest hasłem marketingowym, lecz fundamentem architektury technicznej.
VPN za 5 euro, bez konta, bez e-maila
Mullvad VPN kosztuje 5 euro miesięcznie. Tyle samo płacili użytkownicy w 2009 roku, gdy usługa startowała, i tyle samo płacą w 2026 roku. Nie ma planów rocznych, nie ma zniżek za długoterminowe zobowiązanie, nie ma promocji na Black Friday. Firma otwarcie deklaruje, że nie prowadzi wyprzedaży, bo uważa to za nieuczciwe wobec użytkowników, którzy zapłacili wcześniej pełną cenę.
Rejestracja wygląda nietypowo. Zamiast podawać e-mail i wymyślać hasło, użytkownik generuje losowy 16-cyfrowy numer konta. To jedyny identyfikator potrzebny do zalogowania się w aplikacji. Mullvad nie wie, kim jest użytkownik, nie przechowuje adresu e-mail, nazwiska ani żadnych danych osobowych. Metody płatności obejmują kartę, PayPal, kryptowaluty (Bitcoin, Monero, Bitcoin Lightning z 10-procentowym rabatem) oraz gotówkę wysyłaną pocztą tradycyjną do siedziby firmy w Göteborgu.
Infrastruktura to ponad 700 serwerów w ponad 50 krajach, z czego wiele należy fizycznie do Mullvad. Wszystkie serwery działają wyłącznie w pamięci RAM, bez trwałego zapisu na dyskach. Po restarcie dane znikają automatycznie. Od stycznia 2026 roku jedynym obsługiwanym protokołem tunelowania jest WireGuard. Firma wycofała OpenVPN, uznając, że WireGuard jest szybszy, bezpieczniejszy i prostszy w audytowaniu. Kill switch jest włączony domyślnie i nie można go wyłączyć. Dostępny jest też split tunneling, mostkowanie połączeń (bridge servers) do omijania restrykcyjnych sieci oraz ochrona przed wyciekami DNS i IPv6.

Nalot policji jako test wiarygodności
W kwietniu 2023 roku sześciu funkcjonariuszy z Narodowego Departamentu Operacyjnego (NOA) szwedzkiej policji wkroczyło do biura Mullvad w Göteborgu z nakazem przeszukania. Celem było zajęcie komputerów z danymi klientów. Policjanci wyszli z pustymi rękami. Mullvad zaprezentował funkcjonariuszom działanie swojego systemu i wykazał, że żądane dane po prostu nie istnieją. Prezes firmy Jan Jonsson powiedział wówczas TechRadarowi, że sam fakt wizyty policji po 14 latach działalności był zaskakujący.
Ten incydent stał się jednym z najczęściej cytowanych przykładów realnego potwierdzenia polityki „zero logów” w branży VPN. Niezależne audyty bezpieczeństwa, przeprowadzone przez firmy Cure53 (2018, 2020, 2022, 2024) i Assured AB (2025, 2026), potwierdzają ten obraz. Audyt aplikacji Mullvad z końca 2024 roku zakończył się konkluzją o „wysokim poziomie bezpieczeństwa”, a przegląd platformy webowej przez Assured nie ujawnił żadnych krytycznych, poważnych ani średnich podatności.
Mullvad Browser, czyli Tor Browser bez sieci Tor
W kwietniu 2023 roku Mullvad i Tor Project wspólnie zaprezentowali Mullvad Browser. Pomysł jest prosty: przeglądarka z takim samym poziomem ochrony przed fingerprintingiem jak Tor Browser, ale bez routowania ruchu przez sieć Tor. Zamiast tego użytkownik łączy się z internetem przez VPN (lub bezpośrednio, jeśli woli).
Przeglądarka bazuje na Firefoksie (w wersji ESR) i przychodzi z preinstalowanymi zabezpieczeniami. Domyślnie włączony jest tryb prywatny, który nie zapisuje historii, ciasteczek ani danych sesji. Blokowane są ciasteczka i trackery firm trzecich. Letterboxing (technika dodawania szarych ramek wokół treści strony) uniemożliwia identyfikację użytkownika na podstawie rozdzielczości okna przeglądarki. Telemetria Firefoksa jest całkowicie usunięta. Funkcje takie jak wymuszony HTTPS są aktywne od pierwszego uruchomienia.
Kluczowa różnica w porównaniu z innymi przeglądarkami prywatnościowymi polega na podejściu do fingerprintingu. Brave randomizuje odcisk przeglądarki przy każdej sesji, żeby trackery dostawały niespójne dane. Mullvad Browser robi odwrotnie: ujednolica fingerprint wszystkich użytkowników. Każdy korzystający z Mullvad Browser wygląda dla stron internetowych identycznie, co utrudnia wyodrębnienie kogokolwiek z tłumu. Testy na platformie PrivacyTests.org w latach 2025–2026 stawiały Mullvad Browser w czołówce, a narzędzie Cover Your Tracks od Electronic Frontier Foundation raportowało „silną ochronę przed śledzeniem”.
Mullvad Browser jest dostępny na Windows 10+, macOS 11+ i Linuksa (64-bit). Nie ma wersji mobilnej. Aplikacja jest darmowa, open source (licencja Mozilla Public License V2) i nie wymaga posiadania konta Mullvad VPN, choć została zaprojektowana jako naturalne uzupełnienie tego VPN-a. Przeglądarka celowo nie zawiera żadnych funkcji opartych na AI, co Mullvad traktuje jako świadomą decyzję projektową, bo asystenci AI wymagają przetwarzania po stronie serwera, a to potencjalnie zagraża prywatności.
Mullvad DNS: blokowanie reklam bez instalowania czegokolwiek
Trzecim filarem ekosystemu Mullvad jest publiczna usługa DNS, z której można korzystać bez posiadania abonamentu VPN. Serwery DNS Mullvad obsługują szyfrowane zapytania przez DNS over HTTPS (DoH) i DNS over TLS (DoT), stosują minimalizację QNAME (ograniczają ilość danych udostępnianych serwerom pośrednim podczas rozwiązywania nazw) i oferują kilka poziomów filtrowania treści.
Mullvad udostępnia sześć wariantów DNS, różniących się zakresem blokowania. Oto pełna lista hostnamów i ich funkcji:
dns.mullvad.net: szyfrowany DNS bez żadnego filtrowania. Czysta, prywatna rozdzielczość nazw.
adblock.dns.mullvad.net: blokuje reklamy i trackery. To wariant najczęściej wybierany przez użytkowników, którzy chcą pozbyć się reklam systemowo.
base.dns.mullvad.net: blokuje reklamy, trackery i domeny rozpowszechniające malware.
extended.dns.mullvad.net: reklamy, trackery, malware plus blokowanie mediów społecznościowych.
family.dns.mullvad.net: reklamy, trackery, malware plus blokowanie treści dla dorosłych i stron hazardowych.
all.dns.mullvad.net: blokuje wszystko powyżej jednocześnie: reklamy, trackery, malware, media społecznościowe, treści dla dorosłych i hazard.

Konfiguracja DNS na Androidzie
Na Androidzie (od wersji 9) konfiguracja zajmuje dosłownie minutę. Wchodzimy w Ustawienia → Sieć i internet → Prywatny DNS (ścieżka może się nieznacznie różnić w zależności od nakładki producenta; na Xiaomi/Redmi: Ustawienia → Połączenie i udostępnianie → Prywatny DNS). Wybieramy opcję Nazwa hosta dostawcy prywatnego DNS i wpisujemy wybrany hostname, na przykład:
adblock.dns.mullvad.net
Od tej chwili wszystkie zapytania DNS z telefonu (nie tylko z przeglądarki, ale też z aplikacji, gier i usług systemowych) przechodzą przez szyfrowany tunel DoT do serwerów Mullvad. Domeny reklamowe i trackery są blokowane na poziomie DNS zanim zdążą się załadować. To działa globalnie, w każdej aplikacji, bez potrzeby instalowania dodatkowego oprogramowania i bez wpływu na żywotność baterii (w odróżnieniu od rozwiązań opartych na lokalnym VPN, jak AdGuard czy Blokada).
Blokowanie reklam na poziomie DNS ma swoje ograniczenie: nie jest tak precyzyjne jak tradycyjny bloker reklam w przeglądarce (np. uBlock Origin), który potrafi ukrywać konkretne elementy na stronie. DNS blokuje całe domeny reklamowe, więc czasem mogą pozostać puste ramki w miejscach, gdzie miała się wyświetlić reklama. Mullvad sam zaleca łączenie DNS z blokerem w przeglądarce dla najlepszego efektu.
Konfiguracja DNS na komputerze
Na Windows 11 najwygodniejszą metodą jest ustawienie DNS over HTTPS bezpośrednio w przeglądarce. W Chrome, Brave i Edge wchodzimy w Ustawienia → Prywatność i bezpieczeństwo → Użyj bezpiecznego DNS, wybieramy opcję niestandardowego dostawcy i wklejamy adres:
https://adblock.dns.mullvad.net/dns-query
W Firefoksie (oraz w Mullvad Browser) ścieżka to Ustawienia → Prywatność i bezpieczeństwo, na samym dole strony sekcja „Włącz bezpieczny DNS”. Wybieramy „Maksymalna ochrona”, potem „Niestandardowy” i wklejamy ten sam adres DoH.
Na Linuksie konfiguracja zależy od dystrybucji. Na systemach z systemd-resolved (Ubuntu, Fedora, Mint od pewnych wersji) można ustawić DNS over TLS w pliku /etc/systemd/resolved.conf, dodając hostname i adres IP serwera. Alternatywnie, wystarczy skonfigurować DoH w przeglądarce tak samo jak na Windowsie.
Adresy IP serwerów DNS Mullvad (na potrzeby konfiguracji systemowej DoH/DoT):
dns.mullvad.net: IPv4: 194.242.2.2, IPv6: 2a07:e340::2
adblock.dns.mullvad.net: IPv4: 194.242.2.3, IPv6: 2a07:e340::3
base.dns.mullvad.net: IPv4: 194.242.2.4, IPv6: 2a07:e340::4
extended.dns.mullvad.net: IPv4: 194.242.2.5, IPv6: 2a07:e340::5
family.dns.mullvad.net: IPv4: 194.242.2.6, IPv6: 2a07:e340::6
all.dns.mullvad.net: IPv4: 194.242.2.9, IPv6: 2a07:e340::9
Te adresy IP działają wyłącznie z resolverami obsługującymi DoH lub DoT (porty 443 i 853). Nie zadziałają jako zwykły DNS na porcie 53.
Czego Mullvad nie robi
Ekosystem Mullvad ma wyraźne ograniczenia i firma nawet nie próbuje ich ukrywać. Mullvad VPN nie nadaje się do odblokowywania serwisów streamingowych. Netflix, Disney+, HBO Max regularnie blokują adresy IP Mullvad i firma nie utrzymuje dedykowanych serwerów streamingowych ani nie rotuje adresów IP, żeby obejść geoblokady. Sieć serwerów (ponad 700 w 50+ krajach) jest wyraźnie mniejsza niż u konkurencji, bo NordVPN oferuje ponad 6000 serwerów w 100+ krajach, a Surfshark działa podobnie. Limit to 5 jednoczesnych połączeń na konto. Obsługa klienta ogranicza się do e-maila, bez czatu na żywo. Mullvad Browser nie istnieje w wersji mobilnej. Gwarancja zwrotu pieniędzy to 14 dni (krócej niż 30 dni u NordVPN czy 45 u CyberGhost), a płatności gotówką i kryptowalutami są z niej wyłączone.
Mullvad nie jest VPN-em dla każdego. Nie jest dla kogoś, kto szuka odblokowania bibliotek Netfliksa z całego świata, rozbudowanego panelu z aplikacjami na Smart TV, czatu z pomocą techniczną o 3 w nocy czy dwuletniego planu za 2 euro miesięcznie. Jest natomiast jednym z niewielu rozwiązań, w których polityka prywatności została potwierdzona nie tylko przez audytorów, ale i przez policję z nakazem przeszukania. Przeglądarka, VPN i DNS razem tworzą spójny ekosystem, w którym każdy element można używać niezależnie, a wszystkie są darmowe lub kosztują jedną, niezmienną od 17 lat kwotę 5 euro miesięcznie.





